kolejna przymiarka do ponownego rozpoczęcia pisania. co będzie, to będzie.
założenia standardowe — więcej mobilizacji i pracy nad sobą, pisanie o sprawach codziennych, trochę przechwałek, trochę marudzenia, nieużywanie wielkich liter na początku zdania. tak, to znów ja.
dzisiaj, po II etapie OWE we Wrocławiu wybrałem się na zakupy. celem były Bielany — Leroy Merlin, Decathlon, Media Markt i kawa. tyle w skrócie. zaczynając od tzw. „dupy strony”: kawa była przepyszna. podwójne espresso w jakiejś kawiarni, która miała czerwony wystrój i niewygodne krzesła. sąsiadowała z restauracyjką „sami swoi”. pani stojąca za barem była bardzo sympatyczna… i ładna. dawno nie widziałem tak ładnej twarzyczki. zostawiłem napiwek. oczywiście zbyt duży.
w Media Markt kupiłem sobie Pentagrama NXC-100AlCu, po przyjeździe domu mały upgrade sprzętu (pół pokoju upaćkane w taśmie termoprzewodzącej, kilkakrotne wyjmowanie procesora, obracanie podstawki wiatraka). odpaliło. szybko wyeliminowany CPU Fan Error i cieszę się delikatnym szumem (a nie wyciem, jak w przypadku poprzedniego wentylatora) i przepływem powietrza pod biurkiem. wieje po nogach, ale przynajmniej będę mógł w spokoju pracować w godzinach nocnych, nie budząc połowy bloku.
jedyne co teraz pozostało, to ustawienie zegara systemowego. pamiętaj — zworka resetu CMOS Twoim przyjacielem! (tylko czemu ASUS umieszcza ją pod PCI Express — żeby ją użyć, trzeba wyjąć kartę graficzną)…